Zgoda zarządcy obiektu
Akcje w galeriach handlowych i punktach sprzedaży wymagają zgody zarządcy, którą zwykle załatwia klient albo agencja prowadząca kampanię. To najczęstsza przyczyna przesunięcia startu akcji, bo procedury bywają dłuższe, niż zakłada harmonogram kampanii.
Zacznij od zgód, a dopiero potem ustalaj sztywne daty. Odwrotna kolejność kończy się przekładaniem obsady, która w międzyczasie przyjęła inne zlecenia.
Gdzie postawić stanowisko
Miejsce z największym ruchem nie zawsze jest najlepsze. Przejście przy wejściu daje dużo przechodniów w biegu, a pasaż przy strefie gastronomicznej mniej osób, ale za to takich, które mają moment na rozmowę.
Jeśli produkt jest dostępny w konkretnym sklepie w tej galerii, warto stanąć na trasie do niego, a nie po drugiej stronie obiektu — inaczej akcja buduje świadomość, ale nie sprzedaż.
Pory dnia
Ruch w galeriach rozkłada się inaczej niż na osiedlach mieszkaniowych: szczyt wypada w godzinach popołudniowych i w weekendy, a przedpołudnia bywają puste. Cztery godziny obejmujące szczyt dają zwykle lepszy wynik niż osiem rozłożonych na cały dzień.
Kto dostarcza sprzęt i produkt
Zwykle klient dostarcza produkt, materiały i zabudowę stanowiska na miejsce akcji przed jej rozpoczęciem. Możemy przejąć logistykę na miejscu — odbiór, rozłożenie, spakowanie po zakończeniu — ale to osobna pozycja i wymaga wcześniejszego ustalenia adresów oraz godzin dostępu do obiektu.
Przy produktach spożywczych dochodzą wymagania sanitarne obiektu, które trzeba sprawdzić razem ze zgodą zarządcy, a nie po niej.
Jak liczyć wynik
Liczba wydanych próbek to najprostsza miara, ale nie najlepsza — próbkę można wcisnąć w rękę osobie, która nawet nie spojrzy. Warto liczyć też, ile osób zatrzymało się na dłużej niż moment, bo to one zapamiętają markę.
Sposób liczenia ustal przed akcją. Zmiana metody w trakcie sprawia, że wyniki z kolejnych dni przestają być porównywalne.
Ile dni ma trwać akcja
Jeden dzień daje wynik, ale nie daje wiedzy — nie wiadomo, czy wypadł typowo, czy trafił na nietypowy ruch. Trzy dni obejmujące dzień roboczy, piątek i sobotę pokazują realny rozkład i pozwalają porównać, kiedy akcja działa najlepiej.
Przy kampaniach dłuższych warto rozbić je na tygodnie zamiast prowadzić w jednym ciągu. Ta sama liczba dni rozłożona na miesiąc dociera do szerszej grupy niż skumulowana w jednym tygodniu, bo klienci galerii wracają w różnych cyklach.
Czego nie da się zrobić w galerii
Większość obiektów ma ograniczenia, o których warto wiedzieć wcześniej: zakaz nagłaśniania, wymóg zachowania szerokości przejścia, obowiązek zgłoszenia produktów spożywczych. Część zabrania też zaczepiania klientów poza wyznaczonym obszarem stanowiska.
Te zasady różnią się między obiektami i nie ma sensu ich zgadywać. Otrzymuje się je razem ze zgodą zarządcy — i to kolejny argument, żeby zacząć od zgód, a nie od terminu.
