MOCAAgencja hostess i personelu eventowego

Poradnik

Kiedy naprawdę potrzebna jest obsługa dwujęzyczna

Różnica między zapraszaniem do stoiska a rozmową o produkcie to dwa różne poziomy językowe i dwie różne pule kandydatów.

Kiedy naprawdę potrzebna jest obsługa dwujęzyczna — Spotkanie robocze z klientem

Trzy poziomy, nie jeden

Do zapraszania do stoiska i wskazywania drogi wystarczy poziom komunikatywny — kilka gotowych zdań i swoboda w kontakcie. Do rejestracji uczestników z listy zagranicznej potrzeba już sprawności w wymawianiu nazwisk i szybkiego odnajdywania ich w systemie. Do prezentacji produktu — swobody w rozmowie o rzeczach, których nie da się przewidzieć.

Te trzy poziomy różnią się dostępnością kandydatów, a więc i stawką. Podanie samego języka bez poziomu prowadzi zwykle do rozczarowania po pierwszym dniu.

Gdzie angielski jest warunkiem, a nie dodatkiem

Na konferencjach organizowanych przez firmy technologiczne i centra usług część uczestników nie mówi po polsku nawet przy najprostszych pytaniach o salę czy szatnię. Jedna osoba bez angielskiego zatrzymuje wtedy całą kolejkę przy pierwszym takim uczestniku.

W praktyce oznacza to, że każde stanowisko pierwszego kontaktu musi być dwujęzyczne, a nie jedna osoba w zespole. To zmienia liczbę potrzebnych osób i warto zaznaczyć taki wymóg już w zapytaniu.

Kiedy niemiecki bije angielski

Na wydarzeniach przy zachodniej granicy — w Szczecinie, Świnoujściu, Gorzowie — goście zza granicy są w większości niemieckojęzyczni. Znajomość niemieckiego bywa tam praktyczniejsza niż angielskiego, co jest odwrotnością sytuacji w reszcie kraju.

Pula osób łączących doświadczenie eventowe ze swobodnym niemieckim jest wyraźnie mniejsza, więc takie zlecenia potwierdzamy z większym wyprzedzeniem.

Jak sprawdzić poziom przed wydarzeniem

Najprostszy test to krótka rozmowa telefoniczna w danym języku, a nie deklaracja w formularzu. Przy zleceniach, gdzie język jest warunkiem, warto o taką rozmowę poprosić — dobra agencja sama ją zaproponuje, zamiast zapewniać ogólnikami.

Drugi sposób to podanie zespołowi trzech zdań o produkcie do przećwiczenia. Jeśli wrócą przetłumaczone naturalnie, poziom jest wystarczający; jeśli słowo w słowo z translatora, nie jest.

Materiały też mają język

Przy wydarzeniach dwujęzycznych oznacz wyraźnie zestawy materiałów — kolorem teczki albo osobnym stanowiskiem. Wydanie polskiego kompletu gościowi anglojęzycznemu w godzinie szczytu to najczęstszy błąd na takich konferencjach.

Ile osób dwujęzycznych realnie potrzeba

Przy wydarzeniu, gdzie obcokrajowcy stanowią kilka procent uczestników, wystarczy jedna osoba w zespole i wyraźne wskazanie, że to do niej kieruje się takie pytania. Przy wydarzeniu prowadzonym po angielsku dwujęzyczne musi być każde stanowisko pierwszego kontaktu.

Między tymi skrajnościami jest wariant pośredni: dwie osoby dwujęzyczne na czterech, ustawione na przemian. Działa dobrze, o ile kolejka jest jedna i sama się rozdziela — przy osobnych kolejkach uczestnicy trafiają losowo.

Czego nie załatwi tłumacz

Tłumacz konferencyjny obsługuje program, nie recepcję. Uczestnik pytający o szatnię albo o salę nie idzie do kabiny tłumacza, tylko do pierwszej osoby przy wejściu. To dwie zupełnie różne role i jedna nie zastępuje drugiej.

Podobnie z aplikacjami tłumaczącymi: sprawdzają się przy rozmowie na spokojnie, nie w kolejce, gdy za plecami czeka dwadzieścia osób.

Wycena

Masz konkretne wydarzenie?

Opisz je własnymi słowami — termin, miasto, liczba osób. Odeślemy stawkę z rozpisanym zakresem, bez zobowiązania.

Odpowiadamy w godzinach pracy biura.